Citroën

[sitroen]

O ile z wymową raczej nie mamy problemów (między innymi dzięki reklamom, w których zawsze na końcu nazwa jest czytana piękną francuszczyzną), o tyle zapisanie tej marki ze słuchu już może sprawiać trudności. Gdybyście mieli wątpliwości, jak ją poprawnie napisać – zachęcamy do powrotu na naszą stronę!

Feu Vert

[fø wer]

Nazwę tej sieci serwisów samochodowych Polacy wymawiają najczęściej tak, jak jest napisana, czyli „fełwert”. Otóż nie 🙂 „Eu” to dosyć specyficzny dźwięk we francuskim, zapisywany w alfabecie fonetycznym jako [ø]. W praktyce jest to dźwięk pomiędzy polskim „u” a „y”. W „vert” zaś „t” jest nieme, więc zostaje nam „wer”. I tak poprawną wymową „Feu vert”, nazwy oznaczającej po polsku „zielone światło”, jest „fø wer” (nie wiem jak inaczej zapisać dźwięk „eu”, więc wyjątkowo posłużyłam się znakiem z alfabetu fonetycznego).

Hyundai

[hjande]

To jedna z tych nazw, których poprawna wymowa ma małe szanse na wybicie się ponad niepoprawną 🙂 Okazuje się, że po koreańsku Hyundai to wcale nie „hjundaj”, tylko „hjande”! Z kolei w Stanach możemy spotkać się z wymową „handej”, a więc też nieco różniącą się od tej oryginalnej.

Lamborghini

[lamborgini]

Tak jak w przypadku kilku innych włoskich słów, w Polsce upowszechniła się błędna wymowa: „lambordżini”. Dla wielu osób zaskoczeniem może być poprawne brzmienie tej nazwy, czyli „lamborgini” – przez „g”, a nie „dż”. Niema głoska „h”, która występuje w zapisie po „g” sprawia, że Lamborghini czyta się właśnie w taki sposób. „Dż” czytalibyśmy wtedy, gdyby owego „h” nie było. Polacy jednak na tyle przyzwyczaili się do błędnej wymowy, że możecie mieć problem próbując przekonać innych do poprawnej wersji… 🙂

Michelin

[misz]

Jedni kojarzą tę markę jako producenta opon, dla innych przewodniki Michelin są niezastąpione w podróży (również jako wyznacznik najlepszych światowych restauracji). Ale czy oprócz sympatycznego ludzika-opony znamy też poprawną wymowę? „Ch” we francuskim czytamy jako „sz”, środkowe „e” jest nieme, a końcówkę „in” czytamy jak nasze nosowe „ę”. Jak to często bywa we francuskim, wymowa różni się nieco od zapisu, więc gdybyście w przyszłości zapomnieli poprawnej wymowy tej nazwy, zawsze możecie wrócić na naszą stronę 🙂

Peugeot

[peżo]

Dużo literek, a czytamy tylko „peżo” 🙂 Wynika to z tego, że zlepek „eu” daje nam „e”, „g” przed e czytamy jako „ż”, natomiast końcowe „t” jest nieme. Więc chociaż wiele osób kusi przeczytanie tej nazwy zgodnie z jej zapisem, to jednak poprawna wersja okazuje się dużo mniej skomplikowana do wymówienia.

Renault

[reno]

Kolejne z typowo francuskich słów jeżeli chodzi o wymowę – w zapisie mamy 4 litery („ault”), a czytamy je jako jedną głoskę („o”). Nazwa tego producenta samochodów pochodzi od nazwiska trzech braci, którzy założyli markę w 1899 r.

Scénic

[senik]

Wielu Polaków bardzo lubi wymawiać nazwę tego modelu tak, jak jest zapisana (z wyjątkiem „c” na końcu, które jednak większość wymawia poprawnie jako „k”). A jednak początkowy zlepek „sc” we francuskim daje nam jedną głoskę: s. A więc „senik”, a nie „scenik” 🙂

Vauxhall

[wokshol]

Vauxhall to odpowiednik Opla przeznaczony na rynek brytyjski, dlatego w Polsce ta marka nie jest zbyt rozpoznawalna. Jeżeli jednak wybieracie się na Wyspy, to znajomość prawidłowej wymowy tej nazwy może Wam się przydać 🙂 Pierwszy człon czytamy jako „wox”, a drugi to po prostu „hol” (tak, jak korytarz).

Volkswagen

[folkswagen]

Chociaż niektórzy czytają początkowe „v” jako „w”, to powinniśmy wymawiać je jak „f”. Ciekawostka: po niemiecku nazwa tej marki oznacza „samochód ludu”. 🙂