Vol-au-vent

[wol o ]

Jedna z nazw coraz częściej spotykanych w restauracjach, a dla niektórych nadal zagadkowa. Vol-au-vent to typowa dla kuchni francuskiej przekąska: to rodzaj pasztecika z ciasta – oczywiście – francuskiego w formie małego cylindra czy komina. Jego nazwa oznacza po polsku „lot na wietrze”, co najprawdopodobniej nawiązuje do lekkości formy. Inną nazwą vol-au-vent stosowaną we Francji jest „Bouchée a la reine” ([busze a la ren]).

Brico Dépôt

[briko depo]

Pierwszy człon nazwy tego francuskiego marketu budowlanego pochodzi od słowa „bricolage” ([brikolaż]), którego angielskim odpowiednikiem jest DIY, a po polsku po prostu „majsterkowanie” 🙂 Drugi człon powinniśmy w związku z tym czytać także po francusku, czyli nie „dipo” ani tym bardziej „dipot”, a „depo”, z akcentem na ostatnią sylabę.

Ballantine’s

[balentajns]

Jest to marka szkockiej whisky założona w Edynburgu przez George’a Ballantine’a. W związku z tym jej nazwę, a zarazem nazwisko załozyciela, wymawiamy w języku angielskim. Wątpliwości może wzbudzać „a” występujące w środku wyrazu (w sylabie „lan”) – w zależności od akcentu, z jakim mówimy, może to być po prostu dźwięk „a”, dźwięk pomiędzy „a” i „e”, lub dźwięk bliższy „e”. 🙂

Louboutin

[lubu]

Twórca charakterystycznych szpilek z czerwoną podeszwą, o których posiadaniu marzy większość kobiet 🙂 Ponieważ pan Christian Louboutin jest rodowitym Paryżaninem, to jego nazwisko powinniśmy czytać tylko i wyłącznie w zgodzie z francuską wymową. We francuskim zlepek „ou” czytamy jako „u”, natomiast końcówkę „-in” jako „ę”.

Viceroy

[wajsroj]

Jako że papierosy Viceroy zostały wypuszczone na rynek przez brytyjską firmę, ich nazwę wymawiamy po angielsku. Ich nazwa znaczy po prostu „wicekról”. 🙂 Ciekawostką związaną z tą marką jest to, że były to pierwsze papierosy z filtrem i w związku z tym na plakatach reklamowych pojawił się m.in… dentysta, rekomendujący palenie Viceroyów jako zdrowszej alternatywy dla papierosów bez filtra.

Lasagne

[lazanje]

Na początek ciekawostka 🙂 Słowo „lasagne” to liczba mnoga, oznaczająca kilka złożonych płatów makaronu typu „lasagna” ([lazania]). Dlatego nazwę popularnej potrawy z mięsem i beszamelem powinniśmy zapisywać właśnie w liczbie mnogiej i tak też wypowiadać – w liczbie pojedynczej mówilibyśmy o jednym kwadratowym płacie 🙂 W kwestii samej wymowy: we włoskim „s” występujące pomiędzy samogłoskami czytamy jako „z” (dokładnie tak samo, jak w nazwie innego dania: bolognese), zaś zlepek „gn” daje nam „ni”.

Kanye

[kanje(j)]

W zależności od tego, czy stawiamy akcent na imię czy nie, możemy je przeczytać jako „kanje” (np, jeżeli od razu po nim mówimy nazwisko – [kanjełest]), lub – dodając charakterystyczną amerykańską końcówkę – „kanjej” (jeżeli imię ma być zaakcentowane). Podobnie Amerykanie wymawiają imię „Beyoncé”, które w oryginale nie powinno mieć dodanego „j” na końcu.

Lacoste

[lakost]

Ta francuska marka odzieżowa zawdzięcza swoją nazwę tenisiście, Renému Lacoste, który jako pierwszy pokazał się we flagowym obecnie produkcie marki – koszulce z kołnierzykiem i krótkimi rękawami. W nazwie nie czytamy końcowego „e”, a akcent stawiamy na ostatnią sylabę.

Flickr

[fliker]

Nazwa tego serwisu powstała na fali tworzenia oryginalnych, wyróżniających się nazw nowo tworzonych platform internetowych (Flickr akurat został założony w 2004 i był wtedy bardzo innowacyjnym serwisem). Podobnie, jak w nazwie „tumblr”, brak „e” nie oznacza, że powinniśmy łamać sobie język próbując wymówić taki zlepek spółgłosek. Mówimy po prostu „flicker”. 🙂

Somersby

[somersbi]

Chociaż kierując się angielskimi zasadami wymowy moglibyśmy czytać tę nazwę jako „samersbi”, to jednak nawet Brytyjczycy uszanowali rodzimą – czyli duńską (Somersby należy do koncernu Carlsberg) – wymowę. Dlatego mówimy „somersbi” przez „o”, a nie przez „a”. W żadnej z tych wersji nie powinna natomiast występować końcówka „-baj”.