Anchois

szła]

Chociaż rybka ta ma swoją polską nazwę (sardela europejska), to przyjęło się określać ją francuską nazwą anchois. To sprawia, że niektórzy tworzą własne wersje jej wymowy, takie jak „anczois”, „anczos” itd. We francuskim zlepek „an” daje głoskę „ã”, która w języku polskim nie ma swojego zapisu, ale w wymowie jest to nosowe „an” (jak w słowie „trans”). Drugą część słowa wypowiadamy natomiast jako „szła”.

Latte

[late]

Jednym z najczęstszych błędów w wymowie jest stawianie akcentu na ostatnią sylabę i czytanie „latE”. Otóż nie. W tym słowie akcent wypada na przedostatnią sylabę (czyli w tym przypadku pierwszą :)). Kolejnym błędem, już niedotyczącym wymowy, jest mieszanie pojęć „caffè latte”, „latte macchiato” i „caffè macchiato”. Pierwsze to po prostu duża kawa ze spienionym mlekiem mlekiem, drugie – duża ilość mleka z odrobiną kawy i gęstą mleczną pianką, trzecie – espresso z niewielką ilością mleka. Natomiast samo „latte” to… po prostu mleko.

Consommé

[kąsome]

Fani programów kulinarnych (zwłaszcza tych z udziałem Wojciecha Amaro) są już pewnie osłuchani z tym słowem 🙂 Consommé to rodzaj bulionu warzywno-mięsnego znany dobrze w kuchni francuskiej, nieco bardziej przejrzysty od rosołu (klarowany). Jeśli chodzi o wymowę: zlepek „on” czytamy jak nasze „ą”, a akcent nad końcowym „e” sprawia, że to „e” w ogóle wymawiamy (gdyby nie akcent, czytalibyśmy „kąsom”).

Cacharel

[kaszarel]

Ta nazwa nie należy do zbyt skomplikowanych w wymowie. W zasadzie jedyną wątpliwość może wzbudzać „ch”, które we francuskim czytamy jako „sz”, a nie „cz”. No i akcent, który stawiamy na ostatnią sylabę 🙂

Chorizo

[czioriso]

Mimo że gdy powiemy w Polsce „czorizo”, to raczej każdy zrozumie, o co nam chodzi, to hiszpańska wymowa jest nieco inna. Pierwsza głoska to dźwięk pomiędzy „cz” a „ci”, a w niektórych rejonach jest to po prostu „ci”. „Z” nie czytamy jako „z”, ale jako „s”, i tu znowu wymowa zależy od regionu: w części będzie to zwykłe „s”, a w innych sepleniące „th”. 🙂

Kérastase

[kerastaz]

Kérastase to francuska marka kosmetyków do pielęgnacji włosów, u nas spotykanych chyba głównie w salonach fryzjerskich. We francuskim „s” występujące pomiędzy samogłoskami nabiera dźwięczności i staje się „z”. Ponadto, akcent w tej nazwie (tak jak w większości francuskich słów) stawiamy na ostatnią sylabę.

Guerlain

[ger]

Jak to we francuskim bywa, czytamy dużo mniej, niż jest napisane 🙂 I tak: „u” po „g” jest nieme, a końcówkę -ain wymawiamy jako „ę” (końcowe „n” również jest nieme). Nazwa tej marki kosmetycznej pochodzi od nazwiska jej założyciela: Pierre’a-François Pascala Guerlain.

Bourjois

[burżła]

Być może dzięki reklamom w TV oswoiliśmy się trochę z prawidłowym brzmieniem tej nazwy, jednak pisownia cały czas może sprawiać problemy – jak to we francuskim 😉 Zlepek „ou” po francusku czytamy jako „u”, „j” to w wymowie „ż”, a końcówka -ois daje nam „ła”. Nazwa pochodzi od nazwiska założyciela, ale samo słowo „bourjois” wymawia się tak samo jak „bourgeois”, czyli „burżuj” 🙂

Calvin Klein

[kalwin klajn]

Nazwisko amerykańskiego projektanta i zarazem nazwa marki modowej przez niego założonej. Projektant jest Amerykaninem (choć węgierskiego pochodzenia), więc jego nazwisko czytamy zgodnie z zasadami angielskiej wymowy, a nazwisko „Klein” w USA wymawia się tak, jak po niemiecku, czyli [klajn].

Avon

[ejwon]

Avon, a dokładnie Avon Products, to firma amerykańska, więc nazwę tej marki czytamy zgodnie z wymową angielską: [ejwon], nie [awon]. Wątpliwości mogły rozwiać polskie reklamy marki, gdzie nazwa również czytana jest po angielsku.