Adobe

[adołbi]

Ponieważ zapis tej nazwy nie wydaje się specjalnie skomplikowany, Polacy chętnie czytają ją dokładnie tak, jak jest napisana, czyli „adobe”. Jeśli chcemy być jednak bardziej dokładni i wymawiać nazwę tej amerykańskiej firmy zgodnie z zasadami angielskiej wymowy, powinniśmy czytać ją jako „adołbi”.

Apple

[æpl]

Trochę racji mają zarówno ci, którzy wymawiają „apple” przez „a”, jak i ci, którzy czytają to słowo przez „e”. W angielskim dźwięk, który powinniśmy wymawiać na początku tego słowa, to „æ”, czyli dokładnie coś pomiędzy tymi dwiema samogłoskami 🙂 Istnieje natomiast jeszcze jeden sposób wymowy, który jest zupełnie niepoprawny: „ejpl”. Owszem, nazwa „a” w alfabecie to „ej” i w niektórych słowach występuje w takim brzmieniu, jednak w tym wypadku czytamy je zupełnie inaczej.

Auchan

[oszą]

Auchan jest obecny w Polsce chyba już na tyle długo, że zdążyliśmy się nauczyć poprawnej wymowy tej nazwy 🙂 Chociaż trzeba przyznać, że do najłatwiejszych ona nie należy, bo w zasadzie niczego nie czyta się w niej tak, jak jest napisane. „Au” daje nam „o”, „ch” czytamy we francuskim jak „sz”, a „an” to nasze nosowe „ą”. I tak powstaje nam poprawna wymowa, czyli „Oszą”. 🙂

Avon

[ejwon]

Avon, a dokładnie Avon Products, to firma amerykańska, więc nazwę tej marki czytamy zgodnie z wymową angielską: [ejwon], nie [awon]. Wątpliwości mogły rozwiać polskie reklamy marki, gdzie nazwa również czytana jest po angielsku.

Ballantine’s

[balentajns]

Jest to marka szkockiej whisky założona w Edynburgu przez George’a Ballantine’a. W związku z tym jej nazwę, a zarazem nazwisko załozyciela, wymawiamy w języku angielskim. Wątpliwości może wzbudzać „a” występujące w środku wyrazu (w sylabie „lan”) – w zależności od akcentu, z jakim mówimy, może to być po prostu dźwięk „a”, dźwięk pomiędzy „a” i „e”, lub dźwięk bliższy „e”. 🙂

Balmain

[bal]

Osoby anglojęzyczne uparcie czytają nazwę tej marki jako „balman”, natomiast firma została założona przez Franuza, Pierre’a Balmain, zatem powinniśmy ją raczej wymawiać po francusku. I tak, końcówkę „ain” czytamy jako „ę” (bez „n”!), a akcent stawiamy na ostatnią sylabę.

Bonprix

[bąpri]

Chociaż marka Bonprix jest niemiecka, jej nazwę powinniśmy wymawiać z francuskiego, czyli „bąpri”. W tłumaczeniu oznacza ona: „dobra cena”. Końcówka „on” czytamy, jak nasze nosowe „ą”, zaś „x” na końcu słowa „prix” (cena), jest nieme. Bonprix ma nawet slogan, który – rymując się z nazwą – powinien Wam ułatwić poprawną wymowę: „Bonprix – it’s me”. 🙂

Bourjois

[burżła]

Być może dzięki reklamom w TV oswoiliśmy się trochę z prawidłowym brzmieniem tej nazwy, jednak pisownia cały czas może sprawiać problemy – jak to we francuskim 😉 Zlepek „ou” po francusku czytamy jako „u”, „j” to w wymowie „ż”, a końcówka -ois daje nam „ła”. Nazwa pochodzi od nazwiska założyciela, ale samo słowo „bourjois” wymawia się tak samo jak „bourgeois”, czyli „burżuj” 🙂

Brico Dépôt

[briko depo]

Pierwszy człon nazwy tego francuskiego marketu budowlanego pochodzi od słowa „bricolage” ([brikolaż]), którego angielskim odpowiednikiem jest DIY, a po polsku po prostu „majsterkowanie” 🙂 Drugi człon powinniśmy w związku z tym czytać także po francusku, czyli nie „dipo” ani tym bardziej „dipot”, a „depo”, z akcentem na ostatnią sylabę.

Cacharel

[kaszarel]

Ta nazwa nie należy do zbyt skomplikowanych w wymowie. W zasadzie jedyną wątpliwość może wzbudzać „ch”, które we francuskim czytamy jako „sz”, a nie „cz”. No i akcent, który stawiamy na ostatnią sylabę 🙂